Jestem Kaśka:
SEN I PRZEBUDZENIE
Serce moje straciło pół wagi
w czarnej kąpieli...
Przyszło kilka aniołów półnagich---
miłość ze mnie jak suknię zdjęli
kurczę się,ściemniam,zmieniam,
układam jak groch w łupinie-
zapominam własnego imienia
i czas mi przez głowę płynie.
Przyczepiona jak bańka do sennych porostów,
bezpiecznie żyję w niebycie.
Zapominam po prostu,
że jest życie.
Powinnam pozostać raczej
w tym świecie sinym!
bo na powierzchni płaczę,
jak Mojżesz w koszyku z wikliny.
Budzę się,jak się budzi domniemany nieboszczyk,
z przebudzenia szczęśliwy i dumny,
zanim się nagle zatroszczy,
uderzywszy o ścianę trumny.
-
rouges fraise .:
-
muffcia:
Pokaż wszystkie (2) ›