Wpisy użytkownika Jestem Kaśka oznaczone tagiem "Maria Pawlikowska-Jasnorzewska" (15) Wszystkie wpisy oznaczone tagiem "Maria Pawlikowska-Jasnorzewska" »

w-sieci
 
Jestem Kaśka: BIAŁA DAMA

“Biała pani przeszła znów przez salon!”


-szepcze służba w kredensie ze zgrozą-
"Znak,że nowe nieszczęścia się zwalą!
W całym domu czuć będzie tuberozą"

Biała pani szła później przez schody,
a na schodach,gdzie nie było widno,
biegł ktoś piękny,niebaczny i młody-
chwycił w pół i uściskał widmo.
 

w-sieci
 
Jestem Kaśka:
Oknem wyglądało,
stawało przed bramą,
wracało-
zawsze samo...
Szło przed siebie w wiosenną rozwichrzoną słotę,
trącane parasolami czarnymi
a szło po to,co jest bladozielone i złote,
co pachnie jak gwoździk chiński i olbrzymi
i co się każdemu należy.
Chodziło,szukało,
na jarmarki się pchało,na targi,
patrzało z wierzy,
wracało-
Nagle znalazło w tłumie twe wargi,
przywarło,
upadło,znieruchomiało,zamarło.
 

w-sieci
 
Jestem Kaśka:
Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic.
Jestem może bledsza,
trochę śpiąca
trochę bardziej milcząca
lecz widać można żyć bez powietrza!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

w-sieci
 
Jestem Kaśka: IV

Z wielu powodów i dla smutków wielu,
Chciałabym dzisiaj mieć poduszkę z chmielu.
Zapach tych lekkich,siwo-złotych szyszek
Sprowadza mocny sen - zjednywa cisze.

Gdzieś to czytałam, albo mi się śniło:
"Chmiel na bezsenność - a sen na bezmiłość.
Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz,
Zaśnij, bo na cóż życie bez miłości"...
 

w-sieci
 
Jestem Kaśka: FOTOGRAFIA

Gdy się miało szczęście,które się nie trafia:
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,
to-to jest bardzo mało...
 

w-sieci
 
Jestem Kaśka: WIELKI MARAMBA

Jest słodki jak banany
i jak ogier gorący,
jak mgły leśne rozwiany
jak róża pachnący.

Jako indyk wyniosły,
jako tygrys okrutny,
jak słoń mądry i rosły
i jak twe oczy smutny.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

w-sieci
 
Jestem Kaśka: SEN I PRZEBUDZENIE

Serce moje straciło pół wagi
w czarnej kąpieli...
Przyszło kilka aniołów półnagich---
miłość ze mnie jak suknię zdjęli

kurczę się,ściemniam,zmieniam,
układam jak groch w łupinie-
zapominam własnego imienia
i czas mi przez głowę płynie.

Przyczepiona jak bańka do sennych porostów,
bezpiecznie żyję w niebycie.
Zapominam po prostu,
że jest życie.

Powinnam pozostać raczej
w tym świecie sinym!
bo na powierzchni płaczę,
jak Mojżesz w koszyku z wikliny.

Budzę się,jak się budzi domniemany nieboszczyk,
z przebudzenia szczęśliwy i dumny,
zanim się nagle zatroszczy,
uderzywszy o ścianę trumny.
 

w-sieci
 
Jestem Kaśka: NIKE

Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki
O miłości nieuciszona
Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim
Wyciągając odcięte ramiona.
 

w-sieci
 
Jestem Kaśka: UMARŁA LALKA

Leżę dumna,jak infantka zmarła...
Teraz wreszcie po zabawie odpocznę.
Czyjaś ręka włos mi z głowy zdarła.
Na ziemi przy mnie leżą moje gałki oczne.
Już mnie nie całują,nie trzęsą,
nie targają za jedwabne pukle.
Patrzę pustką oczodołów,uwieńczonych rzęsą,
jak przystało porzuconej kukle,

wprost przed siebie,w godziny bezradnością zalane,
i pytam się:co to znaczy?
Czyż cierpiałam za wiele,jak na porcelanę,
i żyć zaczynam z rozpaczy?
 

w-sieci
 
Jestem Kaśka:
Jesteś cichy i zamknięty jak kielich
zesznurowanego powoju.Otwórz się,
powiedz pragnienie swoje uczynię wszystko
co w mojej mocy,
a wiesz o tym,że mogę
wiele zmienić w sobie.